Wiesz co, ja tu nie widzę zaczątków budowania niczego co ma Rzym przypominać. Tak jaskrawa deklaracja na samym początku wali trochę po oczach.
BTW realne związki KULTUROWE Serbii z Rosją są wątpliwe. To jest po prostu historyczny sentyment i pierwszy trwały sojusz jaki to państwo miało. I kościoły mocno ze sobą współpracują. Serbowie raczej Rosji się boją i ofc mają powody, ale z drugiej strony boją się też "Jewropy" i tego, że im Unia rzekomo coś nakaże, więc zwracają się do Rosji po gównianą protekcję.
Jasne, wiadomo że ich sankcje nic by nie znaczyły. Ale strasznie niefajna ta deklaracja dosłownie chwilę po zwycięstwie. Jakby to nie serbskie sprawy były dla ruchu studenckiego najważniejsze, a stosunek do Rosji akurat...